Do marki Bingo Spa wracam jak boomerang od kiedy mama poleciła mi jeden z szamponów w którym się bezgranicznie zakochała. Dlaczego też sięgam po Bingo? bo to dosyć niedroga a bardzo dobra marka. Teraz postawiłam na jak dotąd nie znane mi produkty , które nie ukrywam bardzo mnie zaintrygowały. Na pierwszy rzut oka bardzo zdziwiła mnie seria Fitness bo niby do czego ma służyć?
1. Postawiałam na dwa produkty szampon a właściwie serum szamponowe ze spiruliną. Cena nieduża bo 9 zł ale za pojemność 150 ml więc jak na "szampon" dosyć mała. Na początku myślałam, że związana jest z tym większa filozofia. Jak tym myć czy w ogóle myć czy tylko stosować jako odżywkę. Otóż filozofii w tym żadnej bo myje się włosy jak najzwyklejszym szamponem. Produkt bardzo fajnie się pieni i ja na początku użyłam go chyba za dużo. Ale włosy po tym serum świetnie się rozczesywały i były mega gładkie. Dostały jakby małego kopa nawilżeniowego bo i nawet lekki skręt się pojawił a po wyschnięciu nie wyglądałam jak Chopin po koncercie , także coś tam ta spirulina z keratyna działają;) póki co dla mnie spoko produkt.
Żel z zielona herbatą i olejkiem z zielonej kawy- ten produkt chyba zaskoczył mnie najbardziej. To mega lekki żel , który wchłania się w mega szybkim tempie nie pozostawiać na skórze filmu a dając jej mega nawilżenie i naprężenie. Produkt ma na celu lekko zredukować tkankę tłuszczową. Oczywiście nie trzeba się nastawiać, że produkt zrobi robotę za nas bo to oczywiści bójda na resorach. Bez wysiłku i determinacji nic się nie osiągnie a sam kosmetyk za nas nic nie zrobi także sorka;) W kwestii kosmetycznej żel jest bardzo spoko bo fajnie chłodzi nawilża i lekko napręża skórę.
2. Szampon z zielona herbatą i keratyną ;-) - cena produktu równie zawrotna bo 8,50 zapłacimy za 500 ml. Postanowiłam się trochę w szampony zaopatrzeć bo już wydenkowałam większość, także za małe pieniądze ubiłam dobry interes;) co do szamponu, dla mnie jest delikatny, ładnie pachnie dobrze pieni i nie powoduje łupieżu. Włosy po nim gładkie i całkiem długo pachną;) ja jestem zadowolona;) A że zielona herbatę uwielbiam to kolejny produkt również zieloną herbatkę będzie zawierał;)
3. Nie żebym nie miała się w czym umyć ale alg i zielonej herbaty nie mogłam odpuścić;) miałam już podobny produkt i pamiętam , że ówcześnie sprawdził się nawet dobrze. Nie wiem jak wy ale ja już chcę wiosnę dlatego powyciągałam wiosenne kosmetyki o świeżych zapachach. To krótko i na temat: fajnie nawilża, ładnie pachnie i dobrze myje. zapach utrzymuje się długo. Nie podrażnia. Lubię;)
4. Drożdżowa maska do włosów- drożdże dla moich kudełków zawsze były zbawienne. Na początku myślałam, że maska będzie niemiłosiernie walić;/ ale nic bardziej mylnego....pachnie przebosko!!!!
Ja się w niej zakochałam tania i aktualnie na promce za niecałe 9 zeta a działa cuda. Ja po umyciu trzymam ją około 30 minut. Włos ma głos i chyba mi za to dziekują bo z układaniem nie mam ostatnio problemów. Chociaż z nadejściem wiosny moje włosy potrafią podnieść bunt. Ale zobaczymy co czas pokaże. Odkładam do ulubieńców.
Znacie te cudaki? Serio tanie a dają radę;)
Szampon z zielona herbatą i keratyną mnie zaciekawił.
OdpowiedzUsuńfajny jest;)
Usuńszanuję;)
OdpowiedzUsuńMiałam serum szamponowe. Był ok, ale bez większych rewelacji.
OdpowiedzUsuńU mnie spoko tylko wydajność mała
UsuńKosmetyki BingoSPA odpuściłam jakiś czas temu i nie wrócę do nich ;/
OdpowiedzUsuńO a co takiego nawywijaly ?
UsuńJa pamiętam jedną z ich kampanii reklamowych, tak seksistowska, że pod żaden humor nie szło podciągnąć. Ale maski do włosów mają fajne :)
UsuńTeż to pamietam😂😂😂😂ale olałam reklame
UsuńZ Bingo Spa polubiłam jedynie czysty kolagen :)
OdpowiedzUsuńA to nie mialam😀
UsuńCieszę się że jesteś zadowolona, ja jednak omijam z daleka ;)
OdpowiedzUsuńSzanuję
Usuń